Alex POV
Staliśmy z Niallem na lotnisku, jest 22 grudnia i właśnie dziś przylatuje ciocia i Alice, nie widziałam dziewczyny od wakacji i nie mogę się doczekać, aż ją zobaczę. Z małym opóźnieniem samolot wylądował i w końcu mogłam uściskać moją kuzynkę i ciocie.
- Alex jak dobrze Cię widzieć! - powiedziała ciocia.
- Was też. - odparłam.
Zapakowaliśmy bagaże do samochodu Nialla i pojechaliśmy do domu, blondyn pomógł wypakować wszystko i postawił pod drzwiami wejściowymi.
- Niall na pewno nie chcesz wejść? - spytałam.
- Są święta, nie chce wkurzać Twojego taty i tak mnie nie lubi. - skrzywił się.
- Ale mama jest, nie da ojcu Cię wygonić. Chociaż na herbatę, nie daj się prosić. - prawie błagałam.
- Okej. - westchnął - Herbata i lecę do domu.
- Jasne. - uśmiechnęłam i dałam mu całusa w policzek - Jesteśmy! - krzyknęłam
Mama i ciocia wpadły sobie w ramiona, Alice witała się z tatą, a my z blondynem przypatrywaliśmy się całej sytuacji.
- Dzień dobry. - odparł Niall.
- Niall! Dobrze Cie widzieć chłopcze. - moja mama go objęła.
- Witaj. - powiedział mój ojciec podając mu rękę, na co Niall natychmiast ją ujął.
Poszliśmy z Niallem do kuchni zrobić herbatę, blondyn objął mnie od tyłu i przytulał w czasie gdy czekaliśmy, aż woda się zagotuje. Zalałam herbatę i zaniosłam dzbanek do salonu, a zaraz za mną Niall rozstawił kubki na stole, mama upiekła swoje popisowe ciasto. Siedzieliśmy przy stole wszyscy razem, widziałam że chłopak był spięty, splotłam nasze palce i kreśliłam kółka kciukiem po jego skórze.
- Niall wyjeżdżacie gdzieś na święta? Ktoś do Was przyjeżdża? - spytała nagle moja mama.
- Nigdzie nie jedziemy i nikt nie przyjeżdża do nas, mój brat z żoną zostają na święta w Irlandii. - powiedział, ściskając moją rękę.
- Myśleliśmy, że może mógłbyś wpaść z rodzicami na świąteczny obiad do nas, byłoby miło. - uśmiechnęła się, a mnie zatkało i Nialla chyba też.
- Porozmawiam z rodzicami i przekażę odpowiedź Alex jak najszybciej. - odparł Niall.
- To świetnie. - podsumowała mama.
Po jakieś godzinie Niall musiał już wracać, odprowadziłam go do samochodu. Chłopak wypuścił głośno powietrze i oparł się o maskę samochodu.
- Co się do cholery właśnie stało? - zaśmiał się Niall - Najpierw Twój ojciec nie próbuje się mnie pozbyć z domu jak tylko mnie zobaczył, a potem zapraszają mnie i moich rodziców na święta? Szaleństwo. - dodał.
- Też nic o tym nie wiedziałam. Jak myślisz przyjdziecie? - spytałam.
- Bardzo możliwe, moi rodzice bardzo chcą poznać Twoich, ale nie wiedziałem jak Twój tata na to zareaguje. - odparł.
- Aż tak się go boisz? - zaśmiałam się.
- No ej! Mam nadzieję, że nie traktuje mnie tak ze względu na święta, tylko że będzie lepiej i mnie chociaż trochę zaakceptuje. - westchnął blondyn - Muszę wracać skarbie. - powiedział i przytulił mnie.
- Napisz jak tylko się zdecydujecie wpaść. - powiedziałam - Czyli najprawdopodobniej widzimy się w wigilię?
- Mam nadzieję. - odparł i złożył pocałunek na moich ustach, co szybko odwzajemniłam.
Cała zmarznięta wróciłam do domu, wzięłam z Alice po kubku gorącej herbaty i poszłyśmy do mojego pokoju. Usiadłyśmy na moim łóżku i popijałyśmy herbatę.
- Opowiadaj co u Ciebie! - powiedziałam podekscytowana.
- W sumie nic ciekawego teraz skupiłam się na nauce bo chce się dostać na dobre studia, po rozstaniu z Ashem trochę się podłamałam, ale już wszystko okej. - uśmiechnęła się - Mów lepiej co u Ciebie!
Zaczęłam jej opowiadać wszystko od początku roku, a dziewczyna słuchała jak zaczarowana. Zanim położyłam się spać dostałam smsa od Nialla, że wpadną z rodzicami na wigilię. Al była chyba bardziej poruszona tym niż ja, ale trochę stresuję się bo to będzie pierwsze spotkanie naszych rodzin. Wzięłam szybki prysznic i poszłam od razu spać.
***
Razem z Alice przygotowywałyśmy się do kolacji, miałam zrobiony idealny makijaż, moje włosy były pokręcone i miałam na sobie śliwkową sukienkę, a do niej czarne koturny, Alice za to miała zieloną sukienkę i czarne szpilki. Po całym domu rozchodził się zapach jedzenia, mama z ciocią od rana krążyły między kuchnią, a salonem w którym był rozstawiony stół, tata ustawiał prezenty pod choinka, którą wcześniej ubierał ze mną i Alice. Dochodziła godzina 19.00 i za chwilę powinni pojawić się Horanowie, mama zaczęła się denerwować i chodziła w kółko, gdy usłyszała dzwonek do drzwi, aż podskoczyła i szybko poszła otworzyć. Zaczęło się wielkie poznawanie, stałam z boku przyglądając się całemu zamieszaniu.
- Alex kochanie jak miło Cie widzieć. - powiedziała pani Horan i uścisnęła mnie.
- Panią również dobrze widzieć. - uśmiechnęłam się.
Potem przywitałam się z Panem Horanem, wymieniliśmy parę zdań i poszli się rozgościć. Szłam w stronę salonu kiedy poczułam dłonie na biodrach i usta przy policzku.
- A o mnie to już się zapomniało? - szepnął Niall do mojego ucha.
- Myślałam, że już myszkujesz w kuchni. - zaśmiałam się.
- Przywitanie się z Tobą jest ważniejsze. - powiedział i odwrócił mnie przodem do siebie.
- Pan romantyczny się znalazł. - przewróciłam oczami.
- Ranisz. - prychnął.
Pokręciłam głową i wpiłam się w jego usta, pocałunek był delikatny i pełny uczucia. Z uśmiechami na ustach weszliśmy do salonu, gdzie mój tata z panem Horanem zawzięcie o czymś dyskutowali, nasze mamy śmiały się i wykładały potrawy na półmiski. W tle leciały kolędy, a lampki na choince spokojnie migały. Gdy wszystko było gotowe zaczęliśmy składać sobie życzenia, nie mogłabym wyobrazić sobie lepszych świąt.
Niall POV
Złożyłem już wszystkim życzenia, no prawie, ostatnią osobą jest tata Alex. Wziąłem głęboki wdech i ruszyłem w jego stronę - czy się denerwowałem? To mało powiedziane, nogi trzęsły mi się jak galareta.
- Pani Hunt? - zwróciłem na siebie uwagę, mężczyzna odwrócił się, a jego twarz nie wyrażała żadnych emocji - Chciałbym życzyć Panu wesołych świąt, zdrowia, sukcesów zawodowych i spełnienia marzeń. - powiedziałem niemal na jednym tchu.
- Niall chłopcze wiem że kiepsko zaczęliśmy naszą znajomość, ale musisz zrozumieć że martwię się o Alex, jest moim oczkiem w głowie i chcę chronić ją za wszelką cenę. Chciałem Cię przeprosić, widzę że wywołujesz uśmiech na twarzy mojej dziewczynki i mam nadzieję, że będziesz robił to dalej. Życzę Ci zdania egzaminów, dostania się na dobre studia i szczęścia z Alex. Wesołych świąt Niall. - zatkało mnie, słuchałem tych życzeń i nie mogłem w to wszystko uwierzyć, po wszystkim mężczyzna uścisnął mnie i poklepał po plecach.
Usiadłem przy stole obok Alex, która uśmiechnęła się do mnie i i ścisnęła mocno moją rękę. Stół zastawiony był samymi pysznościami, a rozmowy nie miały końca. Po skończonej kolacji zaczęło się rozpakowywanie prezentów, denerwowałem się czy Alex spodoba się prezent. Dziewczyna wzięła wielkie pudło i rozerwała papier, jej oczy zrobiły się wielkie.
- Niall, ale ja nie potrafię grać. - powiedziała dziewczyna przejeżdżając delikatnie palcami po strunach gitary.
- W pakiecie są lekcje gry z przystojnym nauczycielem. - zaśmiałem się, a na ustach dziewczyny pojawił się szeroki uśmiech.
- Dziękuję! - pisnęła i objęła mnie.
- Obiecałem Ci kiedyś, że nauczę Cię grać, a ja dotrzymuję obietnic. - odparłem i pocałowałem dziewczynę w czoło.
- A to dla Ciebie. - powiedziała podając mi kopertę, uniosłem brwi i powoli rozerwałem papier.
- Jakim pieprzonym cudem?! - uniosłem głos.
- Niall język! - upomniała mnie mama.
- Jakim cudem trzymam w ręku wyprzedane 3 miesiące temu bilety na Arctic Monkeys i to miejsca pod sceną?! - mówiłem będąc dalej w szoku.
- Ma się trochę znajomości. - zaśmiała się.
- Szczególnie jak ojciec ratował kiedyś tyłek ich menadżerowi. - dodał ojciec dziewczyny.
Miałem ochotę skakać i piszczeć niczym nastolatka, ale opanowałem się i przyciągnąłem dziewczynę do ponownego uścisku. Jeśli wcześniej mówiłem, że to najlepsze święta jakie tylko były to teraz są jeszcze lepsze! Resztę wieczoru spędziliśmy oglądając świąteczne filmy i pijąc kakao, koło północy pożegnaliśmy się z państwem Hunt i wróciliśmy do domu. Przez emocje długo nie mogłem zasnąć, ale w końcu udało mi się to.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Trochę spokojny rozdział, ale czasami trzeba zwolnić :3
Teraz wolne więc postaram się trochę popisać na obu ff :D
Moje prace:
Love ya ♥
Lubie ojca Alex ♥
OdpowiedzUsuńwow już sobie wyobrażam nilla jak skacze ze szczęścia xdd
OdpowiedzUsuńCzekam na drame xD
OdpowiedzUsuń