19 mar 2016

Rozdział XLIII

Alex POV
Następnego dnia zajęcia w szkole były tylko do 12.00, a przez resztę dnia odbywało się indywidualne zwiedzanie Londynu. Na moje szczęście Meg i Rose odciągnęły Tinę jak najdalej od nas i idą zwiedzać same. Spotkałam Nialla i Gustavo pod szkołą, gdzie widocznie na mnie czekali.
- To gdzie idziemy? - spytałam entuzjastycznie.
- Umm... A gdzie proponujesz? - powiedział zakłopotany Niall.
- Nie wiem to Ty miałeś go oprowadzać, ja tylko towarzysze. - wzruszyłam ramionami.
- No to możemy mieć mały problem. - zaśmiał się blondyn.
- Czemu? - spytałam.
- Bo w sumie mimo, że mieszkam tu od ponad pół roku to nie zwiedziłem Londynu, wiem że jest London Eye i Big Ben, ale jak tam trafić nie mam pojęcia. - odparł
- Co Ty byś beze mnie zrobił? - przewróciłam teatralne oczami i rozczochrałam jego włosy.
Podjechaliśmy kawałek autobusem, po czym poszliśmy zobaczyć Big Bena, spacerowaliśmy po Londynie, a chłopcy robili sobie mnóstwo zdjęć. Niall sam wyglądał jak turysta, jego oczy świeciły się, sam chyba nie wiedział w którą stronę powinien patrzeć. Koło 16.00 chłopcy zaczęli jęczeć, że są głodni więc wybraliśmy się do włoskiej knajpki gdzie serwowali obłędną pizzę i makarony. Gdy skończyliśmy jeść, było już całkiem ciemno, więc zaciągnęłam chłopaków na London Eye. Weszliśmy do kapsuły i unosiliśmy się coraz to wyżej, widok na migoczący wszystkimi kolorami Londyn zawierał dech w piersi. Stałam przy szybie i podziwiałam, poczułam ręce owijające się wokół mojej talii oraz ciepły oddech przy mojej szyi, odwróciłam głowę w stronę blondyna i uśmiechnęłam się.
- Dziękuję. - szepnął i pocałował mnie.
- Za co? - spytałam.
- Za uratowanie mi tyłka ze zwiedzaniem, zgubiłbym się z pięć razy sam. - odparł na co zachichotałam.
- Cieszę się, że spędziliśmy trochę czasu razem. - powiedziałam wtulając się w blondyna.
Złapaliśmy autobus i wróciliśmy do domu Nialla, po przekroczeniu drzwi usłyszałam znienawidzony przeze mnie głos Tiny. Przewróciłam oczami i poszłam do kuchni napić się wody, gdy wróciłam do salonu oczywiście dziewczyna siedziała obok Nialla i nawijała jak szalona, wyłapywałam pojedyncze słówka które wskazywały na to, że opowiada mu swój jakże interesujący dzień. Usiadłam obok Meg która z równie wielką pogardą patrzyła się na Tinę, chyba nie przydały sobie do gustu.
- Czy ta dziewczyna kiedykolwiek zamyka buzię? - powiedziała zirytowana.
- Nie sądzę, a było przez cały dzień tak spokojnie. - westchnęłam.
- Ciesz się bo my nie miałyśmy tak łatwo. - burknęła - Tina zachowuję się gorzej niż połowa tapeciar z naszej szkoły. Zamiast zwiedzać Londyn, zwiedzała sklepy i narzekała. Moja głowa pęka. - jęknęła masując skronie.
- Współczuję. - skrzywiłam się.
- Liam jutro robi imprezę i jesteśmy wszyscy zaproszeni, trzeba się odstresować. - powiedziała.
- Jestem za. - potwierdziłam.
Resztę wieczoru oglądaliśmy telewizję i rozmawialiśmy, Niall dosłownie trzymał się blisko mnie i miałam wrażenie, że ucieka od Tiny, nawet odpuścił palenie widząc, że Tina wychodzi za Louisem.
***
Następny dzień miałam wolny, obudziłam się sama w łóżku, spojrzałam na zegarek który wskazywał już godzinę 10.00. Niall, Gus, Rose i Tina poszli już do szkoły, wstałam, przeciągnęłam się i poszłam do łazienki, na lustrze była przyklejona karteczka, uśmiechnęłam się szeroko na jej treść.
"Dzień dobry księżniczko ♥ Miłego dnia, czuj się jak u siebie ( jak zawsze z resztą). Śniadanie jest w lodówce, wrócimy koło 16.00. Kocham Cię ♥ Niall "
Zdjęłam karteczkę z lustra kręcąc głową i uśmiechając się do siebie. Wzięłam szybki prysznic i założyłam szary luźny sweter, a do tego leginsy, zeszłam do kuchni gdzie siedziała Meg i jadła kanapki.
- Hej, smacznego. - powiedziałam.
- Hej. - uśmiechnęła się - Drugi talerz jest dla Ciebie w lodówce. - poinformowała mnie.
- Jakieś plany na dziś? - spytałam.
- Może zrobimy sobie małe SPA przed imprezą u Liama? - zaproponowała.
- Świetny pomysł. - klasnęłam w ręce.
Szczerze mówiąc spędziłyśmy świetnie dzień, zrobiłyśmy sobie maseczki na twarz i na włosy, pomalowałyśmy paznokcie i tego typu podobne rzeczy. Przed powrotem reszty ze szkoły przygotowałyśmy też obiad - zapiekankę ziemniaczaną. Punkt 16.00 wszyscy pojawili się w domu, stół był nakryty, a ja kończyłam robić sałatkę.
- Mógłbym się do tego przyzwyczaić. - usłyszałam przy uchu, po czym blondyn przytulił mnie od tyłu.
- Do jedzenia podstawianego pod nos. - zaśmiałam się.
- Do Ciebie cały dzień przy moim boku. - szepnął mi do ucha, a ja dosłownie myślałam, że się rozpłynę - Ale do jedzenia też. - dodał i klepnął mnie w tyłek.
- Niall!! - pisnęłam.
Zjedliśmy obiad w nawet przyjemnej atmosferze, po czym każdy zaczął się szykować na wieczorną imprezę, Niall nie odstępował mnie nawet na krok pod pretekstem, że stęsknił za mną przez cały dzień i w efekcie czego prysznic wzięliśmy razem.
Stałam przed lusterkiem kończąc mój makijaż, Niall stanął za mną i westchnął.
- Wiesz, że nie potrzebujesz tego? - powiedział.
- Czego? - spytałam.
- Makijażu, bez niego wyglądasz równie dobrze. - powiedział przytulając się do moich pleców.
- Ale lubię się malować. - stwierdziłam.
- No dobrze, ale kończ już bo mamy być u Liama za 20 minut. - odparł.
Poprawiłam niebieską sukienkę która idealnie podkreślała moją talię, wzięłam torebkę i zeszłam na dół. U Liama byliśmy punktualnie, a kilka osób z naszej szkoły już było razem z osobami z wymiany. Kątem oka zauważyłam jak Liam szybko pocałował Rose w geście powitania, spojrzałam na Meg która posłała mi uśmiech i znaczące spojrzenie, Rose ma z nami do pogadania. Impreza trwała w najlepsze, Niall chyba trochę popłynął bo razem z Louisem i Harrym śpiewali na cały głos. Wykorzystałyśmy z Meg sytuację i wyciągnęłyśmy Rose na taras.
- Mów teraz wszystko jak na spowiedzi. - zaśmiała się Meg.
- Co? O co Wam chodzi? - powiedziała zdezorientowana.
- Myślałaś, że nie widziałyśmy Ciebie i Liama? - spojrzałam się na nią znacząco.
- Jesteście razem? - spytała Meg.
- Noo ... Tak. - pisnęła.
- Od kiedy? I czemu nie wiedziałyśmy nic wcześniej?! - prawie krzyknęłam.
- W niedziele przed przyjazdem ludzi z wymiany, potem było zamieszanie i zapomniałam Wam powiedzieć, przepraszam. - powiedziała.
- Tak się cieszymy. - przytuliłyśmy razem z Meg Rose.
- Tak w ogóle Meg, o co chodzi z Tobą i Harrym? - spytała Rose.
- O nic. Na siłę próbuje się ze mną umówić. - wyruszyła ramionami.
- Nie chcesz? - dopytałam.
- Powiedzmy, że mam kogoś innego na oku. - powiedziała uśmiechając się.
- Kogo?! - spytałyśmy na raz z Rose.
- Nie chce zapeszać, powiem Wam jak coś z tego wyjdzie. - odparła na co jęknęłyśmy.
- Idę sprawdzić jak trzyma się Niall, bo jak tak dalej pójdzie to nie wiem jak go dotargam do domu. - westchnęłam.
Wróciłam do pomieszczenia i szukałam wzrokiem mojego blondyna. Chwilę później znalazłam moją zgubę, ale nie spodziewałam się że w takiej sytuacji. Siedział na fotelu, a Tina zasłoniła mu oczy jedną ręką, a drugą jeździła po klatce piersiowej, jakim prawem ta szmata dotyka mojego chłopaka, tym bardziej że Niall prawdopodobnie myśli, że to jestem ja. Od razu podążyłam w ich stronę, pociągnęłam dziewczynę za jej brązowe kudły i od razu spoliczkowałam, nie było sensu nic mówić bo dziewczyna i tak by mnie nie zrozumiała. Wściekła dziewczyna zrobiła krok w moją stronę, widać że chciała mi oddać. Na moje szczęście tuż za nią pojawił się Gus i złapał ją mocno, podczas gdy ona się wyrywała. Odwróciłam się i wpadłam na Nialla który stał zdezorientowany przede mną, miałam wrażenie, że chłopak momentalnie wytrzeźwiał. Objął mnie, a ja jak na zawołanie zaczęłam płakać, za dużo emocji skumulowało się we mnie. Blondyn podniósł mnie tak, że nogami oplatałam go w pasie, a ręce miałam na jego karku. Wyszliśmy z imprezy i szliśmy uliczką w stronę domu Nialla, chłopak nawet na chwilę mnie nie odstawił. Dopiero gdy weszliśmy do domu, delikatnie postawił mnie na podłodze i spojrzał w moje oczy.
- Przepraszam. - powiedział.
- Za co? - spytałam zdumiona.
- Za akcje na imprezie, myślałem że to byłaś Ty. - praktycznie szepnął.
- Niall spójrz na mnie. - zażądałam - Nie winie Ciebie, to ona jest nie normalna, wiedziała że masz dziewczynę, ale i tak nie dopuściła.
- Po prostu czuję się z tym cholernie źle. - westchnął.
- Nie obwiniaj siebie ok? Ja wiem swoje i ufam Ci. - zapewniłam go i pocałowałam, oddał pocałunek, a potem mocno mnie przytulił.
- Kocham Cie. - powiedział zanurzając nos w moich włosach.
- Ja Ciebie też.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Oj Tina, Tina ... Przegięłaś XD
Macie przypuszczenia co do Meg? ^^


Moje prace:

5 komentarzy:

  1. Co za suka !!!! Oczywiście Tina :) Niall nie daj się

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy next w SoF ?? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze nie wiem :/ Dopiero zaczęłam tworzyć nowy rozdział i zależy jak będzie mi się pisało, może jutro, może we wtorek ;)

      Usuń
  3. jakona tak mogła lol przynajmiej jej brat jest normalny xdd

    OdpowiedzUsuń
  4. Nikt nie odbierze Nialla !!!!

    OdpowiedzUsuń