Alex's POV
Impreza trwała w najlepsze, a ja sączyłam jednego drinka, postanowiłam być dziś tą trzeźwą na wszelki wypadek. Widziałam też że Niall walczył ze sobą i namowami kumpli co do picia, był lekko wstawiony, ale przez to był weselszy i rozluźniony. Po głowie chodziło mi co może stać się po dzisiejszej imprezie, z jednej strony byłam bardzo podekscytowana, a z drugiej cholernie się bałam. Pewna byłam jednego, że Niall jest tym właściwym chłopakiem, blondyn spojrzał na mnie i ruszył w moją stronę wesołym krokiem.
- Alex skarbie dziękuje! - powiedział zamykając mnie w szczelnym uścisku.
- Dobrze się bawisz? - spytałam dla pewności.
- Najlepiej na świecie! - powiedział uśmiechnięty - Nikt nigdy nie zrobił dla mnie czegoś takiego, tym bardziej że weszliście w konspirę z moimi rodzicami. - pokręcił głową.
- Nie było ich ciężko przekonać. - zaśmiałam się, a Niall położył dłonie na moich biodrach i pocałował mnie.
- Kocham Cię. - szepnął mi do ucha po czym zjechał z pocałunkami do szyi.
- Też Cię kocham Niall. - powiedziałam przyciągając go mocniej do siebie.
Kolejnym punktem wieczoru był tort, którym blondyn mnie na siłę karmił. Cała impreza skończyła się koło 2.00 w nocy, nasza paczka została i sprzątała cały bałagan. Jedynie Styles siedział na kanapie, ale on był już mocno pijany i wyrządziłby więcej szkód niż by pomógł. Niall dziękował wszystkim za wspaniałą zabawę, wszyscy kierowali się do drzwi jednak Harry nie palił się do tego.
- Ja zostaje u mojego przyjaciela. - bełkotał chłopak.
- Nie Harry wracamy do domów. - powiedział twardo Liam.
- Nie mogę się tak pokazać w domu. - powiedział i czknął.
- Ja Cie przenocuje stary. - westchnął Louis.
- Nie mogę zostać tuu? Będę grzecznyyy. - powiedział przedłużając niektóre litery.
- Nie. - powiedziała zirytowana Meg.
- Czemu? - jęknął.
- Styles jeśli nie ruszysz swojego tyłka z kanapy w trybie natychmiastowym twoje loczki spotkają się z moimi nożyczkami. - warknęła wkurzona dziewczyna.
- Co to to nie! - powiedział przerażony i od razu podniósł się.
- Dziękuję. - powiedziałam bezgłośnie do dziewczyny, która posłała mi ciepły uśmiech.
Wszyscy wyszli, a Niall zamykał dom. Ja ruszyłam do pokoju blondyna i zaczęłam się trochę denerwować, nie usłyszałam nawet kiedy chłopak wszedł do pokoju i podszedł do mnie. Objął mnie w talii i zaczął błądzić ustami po mojej szyi.
- Co robisz? - spytałam.
- Chcę odpakować mój ostatni prezent. - wymruczał do mojego ucha.
- A byłeś grzeczny? - zaśmiałam się odwracając się do niego przodem.
- Jak nigdy. - powiedział i znowu mnie pocałował.
Zarzuciłam swoje ręce na jego szyję i pogłębiłam pocałunek, blondyn położył ręce na moich pośladkach, a ja oplotłam go nogami. Nie przerywając pocałunku skierował się do wieży która stała w jego pokoju i włączył ją, oderwałam się od niego i spojrzałam zdziwiona na co chłopak się zaśmiał.
- Nie pytaj. - wymamrotał i znowu połączył nasze usta.
Pocałunek był wolny i głęboki, jakby chciał przelać przez niego wszystkie swoje uczucia. Skierował nas w stronę łóżka lecz postawił mnie tuż przed nim, sięgnął do suwaka sukienki i delikatnie go rozsunął, chwilę później sukienka opadła do moich kostek, a ja zgrabnie z niej wyszłam. W duchu byłam sobie wdzięczna bo włożyła komplet czarnej, koronkowej bielizny którą zakupiłam dzień wcześniej. Niall zlustrował moje ciało z zadziornym uśmieszkiem, zdjął szybko z siebie koszulkę i rzucił w kąt, pchnął mnie na łóżko i zawisł nade mną ubrany tylko w obcisłe jeansy. Składał pocałunki na całym moim ciele, ale w końcu wrócił do moich ust, ja zaczęłam rozpinać jego spodnie i męczyłam się ze ściągnięciem spodni w czym na szczęście mi pomógł. Chwilę później nasza bielizna była porozrzucana wokół łóżka. Chłopak złożył pocałunek między moimi piersiami.( muzyka gdzieś tu ^^)
- Bez skazy. - szepnął, a na jego ciepły oddech moje ciało przeszły ciarki.
- Kochaj się ze mną Niall. - powiedziałam,chłopak spojrzał na mnie, a w jego oczach tańczyły iskierki podekscytowania.
- Z największą przyjemnością księżniczko. - odparł i sięgnął do szafki nocnej wyjmując niewielką paczuszkę.
Podczas gdy chłopak nakładał zabezpieczenie, zwróciłam uwagę na muzykę która była przyjemna i dość spokojna. Blondyn ponownie nade mną zawisł składając leniwy pocałunek na moich ustach, jednocześnie wkładając we mnie palce na co jęknęłam.
- Cokolwiek będzie nie tak musisz mi o tym powiedzieć, dobrze? - spytał patrząc się prosto w moje oczy, a ja skinęłam głową.
Czułam go przy moim wejściu, wzięłam głęboki oddech i złapałam się kurczowo pleców chłopaka, wszedł we mnie, a ja krzyknęłam głośno bo cholera to nie było przyjemne, wbiłam paznokcie w jego plecy. Dał mi się przyzwyczaić do tego uczucia, gdy poluzowałam uścisk zaczął się powoli poruszać, a moje ciało ogarnęła przyjemność. Nasze oddechy mieszały się, moje jęki wypełniały cały pokój.
- She's enough for me. She's in love with me . / Ona jest dla mnie wystarczająca. Ona jest we mnie zakochana - słyszałam jak Niall szepcze słowa piosenki do mojego ucha, zwiększając tempo.
Czułam że jestem blisko, więc znowu wbijałam paznokcie w plecy chłopaka, Niall przyciągnął mnie bliżej siebie i mocno pocałował. Niedługo potem doszłam głośno krzycząc jego imię, dosłownie sekundę później usłyszałam z ust blondyna moje imię gdy dochodził. Jego ciało opadło na moje, nasze oddechy próbowały się uspokoić, ale chwilę potrwało zanim doszły do normalnego tempa. Chłopak oparł swoje czoło o moje i uśmiechnął się szeroko.
- Kocham Cię. - powiedział.
- Ja Ciebie też. - szepnęłam i pocałowałam go krótko.
Niall przetoczył się na plecy jednocześnie ze mnie wychodząc, zdjął prezerwatywę i wyrzucił ją. Przybliżył się do mnie i okrył nas kołdrą, mały uśmieszek wciąż gościł na jego ustach.
- Dziękuję. - powiedział na co uniosłam brew.
-Za co? - spytałam.
- Za to że jesteś, za to że mnie kochasz. - odparł przyciągając moje ciało do swojego boku.
- Dziękuję. - powiedziałam.
- Za co? - przedrzeźnił mnie.
- Za to że sprawiasz, że każdy kolejny dzień jest lepszy od poprzedniego. - tym zdaniem zakończyłam naszą pogawędkę i wtulona w jego bok zasnęłam.
***
Niall's POV
Obudziłem się wypoczęty jak nigdy, słodka blondynka którą kocham tak bardzo leżała wtulona we mnie. Mogłem stwierdzić, że mam najlepszą dziewczynę pod słońcem, spojrzałem na bransoletkę którą mi wczoraj podarowała, a uśmiech nie chciał zejść z moich ust. Delikatnie, tak aby nie obudzić dziewczyny wstałem z łóżka, zszedłem do kuchni zrobiłem parę kanapek i nalałem soku pomarańczowego do szklanek, tacę ze śniadaniem zaniosłem do pokoju. Alex dalej spała, więc pogładziłem wierzchem dłoni jej policzek, uśmiechnęła się delikatnie i otworzyła oczy, mógłbym ten widok mieć codziennie. Pocałowałem delikatnie dziewczynę na dzień dobry, na co uśmiechnęła się szerzej.
- Jak się czujesz? - spytałem.
- Cudownie. - powiedziała, a ja czułem bijące od niej szczęście.
- To najpierw śniadanie, a potem wspólna kąpiel. - zadecydowałem, a dziewczyna nie zaprotestowała.
Zjedliśmy razem śniadanie śmiejąc się i zaczepiając, kiedy dziewczyna wstała z łóżka okazało się, że jednak czuje pewien dyskomfort, ale ciepła kąpiel złagodziła go. Resztę dnia przeleżeliśmy w łóżku oglądając seriale i jakieś głupie programy, zamówiliśmy pizze i po prostu byliśmy razem. Moi rodzice wrócili do domu koło 21.00 i byli mile zaskoczeni widokiem czystego domu bez żadnych uszkodzeń. Postanowiłem odwieźć dziewczynę do domu, bo przecież nie pozwoliłbym żeby wracała sama ciemnymi uliczkami. Jeszcze 3 miesiące temu nie pomyślałbym, że moje życie potoczy się w ten sposób.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Biłam się sama ze sobą z czyjej perspektywy powinien być rozdział i mam nadzieję, że nie zabijecie mnie za ten wybór. Mam nadzieję też, że nie zepsułam go tak bardzo jak mi się wydaje.
Czekam na wasze opinie w komentarzach ♥
Kolejny rozdział środa/czwartek.
Oczywiście zachęcam do zajrzenia do mojego drugiego ff Smile of Fate || N.H.
xx ♥
super ci wyszedł ten rozdz i nie bój się nie zabijemy cię (chyba :DDD) za ten wybór bo ci to niesamowicie wyszło i mega cię podziwiam że zdanżasz pisać te rozdz w terminie naprawdę a co najlepsze to ci niesamowicie wychodzą super a ta grożba meg o obcięcie loczków nie no wow Ps Sorki za błędy PPs dużo weny życzę i oby tak dalej xdd
OdpowiedzUsuń