Niall's POV
Kurwa zaspałem, ja i moje szczęście zawsze na miejscu. Rozpoczęcie roku jest o 9.00, a jest już 8.45 nie ma szans żebym zdążył na część oficjalną, wyrobię się akurat na spotkanie w klasie. Wziąłem szybki prysznic ubrałem czarne rurki, białą koszulkę i do tego marynarkę w kolorze spodni. Wręcz wybiegłem z domu, wszystko przez to nocne latanie - poszedłem spać dopiero koło 4.00 nad ranem.
Wpadłem do szkoły jak burza i zobaczyłem otwarte drzwi do naszej klasy, czyli mam szczęście i jeszcze nie zaczęli. Już normalnym krokiem podszedłem pod salę i wszedłem do niej, było głośno i wszyscy się jeszcze przemieszczali po sali. W ostatnich ławkach przy oknie znalazłem moich kumpli, jednak nie tego szukałem, gdzie moja mała i skromna blondyneczka, mój wzrok spoczął na dziewczynie przypominającej Alex z Mullingar i uśmiechnąłem się pod nosem, nasze spojrzenia się skrzyżowały już ruszyłem w jej stronę, ale za plecami usłyszałem.
- Panie Horan proszę zająć miejsce, czym szybciej zaczniemy tym szybciej stąd wyjdziecie. - nakazał wychowawca..
Usiadłem koło Liama tuż za Harrym i Louise, Styles wydawał się wkurzony i nie w humorze. Postanowiłem spytać Payno co się stało.
- Ej stary co jest Harremu? - zapytałem.
- Widzisz tą laskę co siedzi z Meg? - wskazał na moją Alex, a ja skinąłem tylko głową - Wczoraj na imprezie mu dość dosadnie pocisnęła. - chłopak się zaśmiał, a ja razem z nim.
Pan Prill zaczął rozdawać każdemu po kolei plany zajęć, wydawało się że wszyscy tylko czekali aż dowiedzą się jak nazywa się dziewczyna która pocisnęła Stylesowi, widziałem jak bardzo Alex się denerwuje bawi się ciągle palcami. W końcu przyszła jej kolej.
- Alex Hunt zapraszam. - dziewczyna podniosła się, a w klasie nastała cisza, wszystkie oczy były w nią wlepione.
- Co do kurwy? - usłyszałem Harrego
- Niall Horan. - poszedłem po swój plan.
I tak przebiegło kolejne 15 min, aż w końcu zostaliśmy wypuszczeni z sali, Pan Prill poprosił Alex żeby została na chwilę. Stałem z chłopakami przed klasą i rozmawialiśmy, a Harry dalej wyglądał na wkurzonego.
- Zniszczę ją do końca, nie będzie sobie ze mną pogrywała. - wyrzucił z siebie Styles.
- Nawet nie waż się jej tknąć. - warknąłem i momentalnie cała trójka się na mnie spojrzała.
- Że słucham? - krzyknął.
- Po prostu ją zostaw w świętym spokoju, przeszła swoje Ty też już dużo zrobiłeś. - powiedziałem starając się nie wybuchnąć.
- Od kiedy Ty jej bronisz?! - prychnął.
- Od kiedy jest moją dziewczyną! - wybuchłem.
- Świetnie w takim razie masz ofiarę, a nie dziewczynę! - ryknął.
- Harry nie przesadzaj. - ostrzegł go Liam.
- Wy też przeciwko mnie? Pierdolcie się wszyscy. - machnął ręką i odszedł.
- Niall stary my jesteśmy z Tobą, mieliśmy już dość jego pomysłów. Chcemy też przeprosić Alex za nasze zachowanie wcześniej, ale wiesz jak to Harry nakręcał. - powiedział Louis, a ja uśmiechnąłem się na ich pomysł.
- Cieszę się że mam takich kumpli jak Wy. - odparłem i przybiłem z nimi piątki.
Alex's POV
Pan Prill zaproponował mi wzięcie udziału konkursie literackim który obejmuje pokazanie jakiegoś wiersza na swój sposób, wytłumaczył mi wszystkie zasady i poprosił abym się poważnie się nad tym zastanowiła bo taki konkurs daje punkty na studia. Podziękowałam i wyszłam z sali koło której zauważyłam Nialla, któremu od razu rzuciłam się na szyję. Chłopak objął mnie mocno i cmoknął w usta, oderwaliśmy się od siebie i zobaczyłam uśmiechniętych Liama i Louisa przed nami, rozjerzałam się i tylko my byliśmy na korytarzu. Blondyn złapał mnie w talii i przyciągnął do siebie.
- Hej Alex, wiemy jak było, ale chcielibyśmy Cię bardzo przeprosić i nie oczekujemy że od razu nam wybaczysz, ale jest nam cholernie źle z tym co robiliśmy. - wow, tego się nie spodziewałam, ale muszę przyznać że w takiej wersji wydają się być całkiem w porządku.
- Wybaczam Wam. - uśmiechnęłam się i widziałam ulgę w ich oczach.
- To może pizza w ramach zgody? - zaproponował Louis.
- Tak! - od razu zgodził się Horan, a ja zaśmiałam się i poczochrałam jego włosy na co spojrzał na mnie spod byka.
- Chwila Horan czy Ty masz różowe włosy? - zaśmiał się Tomlinson .
- Były fioletowe, ale się spłukały. - syknął na co wszyscy się zaśmialiśmy.
Chwilę potem już siedzieliśmy w pizzerni niedaleko szkoły, czekając na zamówienie. Chłopcy rozmawiali o jakimś meczu, a ja przeglądałam strony internetowe. Niall przez ten cały czas trzymał mnie blisko przy sobie, jak nie w talii to za rękę, albo chociaż miał dłoń na moim udzie. Jedno pytanie mnie bardzo nurtowało.
- Gdzie jest Harry? - spytałam i zobaczyłam ich zmieszane miny.
- Trochę się z nim posprzeczaliśmy, on jest strasznie uparty i jak sobie coś ubzdura to koniec. - westchnął Liam.
- Jutro jest nabór do drużyny idziecie? - rzucił Lou do chłopaków.
- Chyba spróbuję. - odparł Niall i spojrzał się na mnie pytająco, na co się uśmiechnęłam.
- To nie dla mnie. - powiedział Liam. - A Ty Lou idziesz?
- No jasne! Czas pokazać im jak się gra. - wypiął dumnie pierś.
- Najpierw się dostań. - zaśmiał się Horan na co Tomlinson pokazał mu język.
Popołudnie minęło zaskakująco szybko w towarzystwie kumpli Nialla, zaprosiłam blondyna do siebie bo ojciec wraca do domu dopiero za dwa dni, a mama powinna być dopiero koło. 21.00. Otworzyłam drzwi i weszliśmy do środka, zdjęliśmy buty i zaprowadziłam chłopaka do kuchni.
- Chcesz coś do picia? - spytałam.
- Jakaś cola albo cokolwiek innego. - uśmiechnął się, ale widziałam że czuje się nie swojo.
Wzięłam dwie puszki coli z lodówki i poszliśmy do mojego pokoju, Niall wyraźnie zaczął się rozluźniać bo pierwsze co zrobił to rzucił się na łóżko i rozwalił się na całej jego powierzchni. Włączyłam telewizje i wcisnęłam się obok niego, objął mnie ramieniem, a ja swoją głowę położyłam na jego torsie.
- Tego mi właśnie brakowało. - mruknął zadowolony.
- Mi też. - odpowiedziałam - Czego jeszcze Ci brakowało? - zapytałam.
- Tego. - przejechał kciukiem po moich ustach - Twoich niewyparzonych usteczek, chłopaki mi powiedzieli jak wczoraj pojechałaś Stylesowi. - zaśmiał się - Nie byłaś tak grzeczna jak mówiłaś. - nagle blondyn zawisł nade mną i wpił się w moje usta, nasz moment gwałtownie przerwał dźwięk trzaskających drzwi wejściowych. Niall automatycznie usiadł na brzegu łóżka i się wyprostował, dosłownie w tym samym momencie do mojego pokoju zapukała mama którą wpuściłam.
- Alex już jesteś to świetnie, koło 20.00 będzie kurier z paczką to ją odbierzesz. Ja przyszłam tylko po segregator z fakturami. - mówiła.
- Umm... Dzień dobry Pani Hunt jestem Niall Horan. - przywitał się z moją matką, która chyba dopiero teraz zauważyła jego obecność.
- Witaj Niall. - uśmiechnęła się i zeskanowała jego sylwetkę.
- Ja już lecę, zrobiłam zakupy więc lodówka jest pełna. Nie siedźcie długo bo jutro szkoła. - powiedziała i wyszła.
Blondyn wypuścił głośno powietrze i rzucił się na łóżko, zaśmiałam się i ułożyłam obok niego. Kontynuowaliśmy oglądanie telewizji, przez ten cały czas bawiłam się włosami chłopaka, a on kreślił wzorki na moim ramieniu. Przed 21.00 Niall postanowił wrócić do domu na co jęknęłam niezadowolona, chłopak pocałował mnie delikatnie, lecz po chwili pogłębił pocałunek i włączył w niego język. Oderwaliśmy się od siebie i blondyn wyszedł z mojego domu, zamknęłam za nim drzwi i poszłam do kuchni z której wzięłam jogurt do picia i szybko znalazłam się w swoim pokoju. Spakowałam torbę do szkoły zgodnie z planem który dostałam, Niall zaczyna o tej samej porze co ja i powiedział że po mnie przyjedzie co mi bardzo odpowiada bo mam 15 min więcej czasu rano. Wzięłam do ręki komórkę i wrzuciłam na instagram nasze zdjęcie z wakacji gdzie było fajnie widać jak pofarbowaliśmy włosy i oczywiście oznaczyłam go. Podpięłam komórkę do ładowarki i szybko zasnęłam po dniu pełnym emocji.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~^
Trochę perspektywy Nialla i trochę perspektywy Alex :3
Co myślicie o zachowaniu Harrego?
A co o zachowaniu Louisa i Liama?
Niall bohater broni swojej dziewczyny ^^
Kolejny rozdział jakoś w weekend, a potem będzie tygodniowa przerwa od YAMT bo wyjeżdżam.
Zapraszam serdecznie na moje nowe fan fiction
Smile Of Fate blogger
Smile Of Fate wattpad
Wow wow i jeszcze raz wow ten rozdz jest super niesamowity boski po prostu wow fajnie że Louis i liam zaakceptowali alex. A co do harrego mam nadzieje że też zaakceptuje alex jene już sie nie mogę doczekać nexta
OdpowiedzUsuńSuper ten rozdzial jest super mam pytanie co ile będziesz dawała kolejne rozdz na nowym ff
OdpowiedzUsuńMyślę że będą max. 2 rozdziały w tyg, albo jeden dłuższy :)
UsuńCudny :-* :-D
OdpowiedzUsuń