Alex's POV
- Alex skarbie wstajemy. - usłyszałam głos mamy i przeciągnęłam się.
- Już, już mamo. - mruknęłam.
- Czekam na dole ze śniadaniem. - powiedziała i potargała moje włosy.
Wstałam naszykowałam sobie ubrania i poszłam do łazienki, gdzie dokładnie się wykąpałam i ogoliłam, włosy zawinęłam w ręcznik, ubrałam się i zeszłam na śniadanie. Usiadłam przy wysepce kuchennej gdzie czekał na mnie talerz z kanapkami i sok pomarańczowy. Opowiedziałam mamie co się wydarzyło podczas mojego pobytu w Mullingar, pomijając parę faktów jak akcja ze szpitalem.
- Cieszę się że jesteś szczęśliwa, dobrze Cię taką widzieć. - uśmiechnęła się do mnie.
- Niall dużo zrobił, bez niego stała bym w miejscu. - szepnęłam bawiąc się palcami - Kiedy wraca tata? - spytałam, stęskniłam się za nim i to bardzo. Mimo że jest dość surowy i wymagający to potrafimy się dogadać.
- W piątek powinien być. - odpowiedziała.
- Ymm mamo mówiłaś mu że mam chłopaka? - spytałam niepewnie.
- Nie mówiłam, wiesz jak długo zajęło mi zaakceptowanie Jamesa trzeba go oswoić z myślą że się z kimś spotykasz. - powiedziała spokojnie.
- Tak masz racje. - odparłam - Idę dziś z Meg i Rose na imprezę z okazji końca wakacji.
- Dobrze o której wrócisz?
- Nie wiem chyba będziemy nocować u Meg. - powiedziałam na co tylko pokiwała głową.
Naszą rozmowę przerwał dźwięk przychodzącego smsa, spojrzałam na komórkę i zobaczyłam wiadomość od Meg.
Od: Meggie ✌
Widzimy się u mnie o 18.00, impreza zaczyna się o 21.00 w klubie Monsun. Mój brat nas ram odwiezie i po na przyjedzie, oczywiście nocujecie u mnie. xx
Do: Meggie ✌
Okej do zobaczenia xx
Przygotowałam sobie sukienkę, chcę dziś wyglądać dobrze i zdziwić wszystkich, nowa Alex przybywa. Wzięłam czarną sukienkę odcinającą się w talii i rozkloszowaną, sięga mi przed kolana więc jest dobrze. Szkoda że Niall wraca dopiero jutro w nocy, przy nim czułabym się pewniej. Pakuję wszystko do plecaka łącznie z kosmetykami i piżamą. Schodzę na dół jem obiad i wychodzę do Meg tuż po pożegnaniu się z mamą.
Ciekawi mnie jak zareagują na mnie dziewczyny, raz mnie widziały w takim wydaniu i to było na zdjęciu, a teraz stoję przed drzwiami Meg w czarnych podartych rurkach, bordowym croptopie i czarnych konwersach, moje włosy są proste, a fioletowe pasma - a właściwie to już liliowe - odróżniają się na tle mojego jasnego blondu. Zapukałam delikatnie do drzwi i usłyszałam głośne "Proszę!", weszłam do salonu gdzie stały już dziewczyny patrząc na mnie z szeroko otwartymi oczami na co cicho się zaśmiałam.
- No co przyjaciółki nie poznajecie? - prychnęłam rozkładając ramiona w które od razu wpadły.
- Alex wyglądasz wow! Inaczej. - wydusiła z siebie Rose.
- Wyglądasz w cholerę dobrze, nie to że wcześniej wyglądałaś źle... - motała się Meg.
- Meg proszę wyglądałam koszmarnie i nudno, teraz czuję sto razy lepiej. - zaśmiałam się, a dziewczyny mi zawtórowały.
- A Twoi rodzice co na to? - spytała Rose.
- Mama sama powiedziała, że rozmawiali z ojcem i jeśli tak się czuję lepiej to zgadzają się na mój styl tylko w ramach zdrowego rozsądku. - wyjaśniłam im ciągle się uśmiechając.
- To super! Teraz idziemy do mojego pokoju i szykujemy się na imprezę. - klasnęła w dłonie Meg i poszłyśmy do jej pokoju.
Usiadłam na krześle gdzie po chwili Rose zaczęła kręcić mi włos, a Meg wyrzuciła połowę ubrań z szafy szukając ulubionej czerwonej sukienki. Ogarniałyśmy się i rozmawiałyśmy na temat wakacji, moja komórka dała o sobie znać, spojrzałam na ekran i zobaczyłam na nim "Nialler ❤". Dziewczyny spojrzały na mnie znacząco więc odebrałam.
• Halo?
• Cześć skarbie. Co u Ciebie słychać?
• Jest ok. Szykujemy się na imprezę kończącą wakacje w "Monsunie".
• My?
• Haha tak ja , Meg i Rose, nie musisz być zazdrosny.
• Szkoda że nie mogę iść z Tobą.
• Też żałuję.
• Tylko bądź ostrożna, trzymaj się dziewczyn i nie pij za dużo bo wiesz jak to na ciebie działa.
• Dobrze rozumiem będę ostrożna.
• Napiszę do Ciebie jutro koło południa skarbie. Teraz kończę bo jedziemy z Ashem do warsztatu zapakować wszystko do transportu. Kocham Cię i tęsknie.
• Też Cię kocham, papa.
Zakończyłam rozmowę i czułam na sobie wywiercające mi dziurę spojrzenia dziewczyn, wzięłam głęboki oddech i wiedziałam że czeka nas poważna rozmowa.
- Opowiadaj bo same zaraz wszystko z Ciebie wyciągniemy. - zaśmiała się Meg.
- No... Ten... Umm... - zaczęłam się mocno denerwować.
- No nie trzymaj nas w niepewności, powiedz jak wygląda, skąd jest, masz jakieś jego zdjęcie... - zaczęła strzelać pytaniami jak karabin maszynowy, więc jest przerwałam.
- Jestem z Horanem. - nagle w pokoju nastała cisza, oczy dziewczyn wyglądały jakby miały wypaść z orbit.
- Chwila co? - krzyknęły na raz.
- Horan i ja jesteśmy razem od moich urodzin. - odpowiedziałam.
Podczas dalszego szykowania się na imprezę opowiedziałam im cała historię i wszystko co się wydarzyło na wakacjach, słuchały mnie z otwartymi ustami.
- Boże Alex wyrwałaś najlepsze ciacho z całej szkoły i w dodatku najbardziej niedostępnego chłopaka, słyszałam że kilka dziewczyn dostawiało się do niego, ale każda dostawała kosza. Nawet poszły ploty że jest gejem. - nawijała podekscytowana Meg.
- Ma po prostu ciężką przeszłość. - wzruszyłam ramionami.
- Alex wyglądasz cudownie, Niall może żałować że wraca dopiero jutro. - pochwaliła mnie Rose.
Mam na sobie sukienkę którą ze sobą wzięłam, czarne sandałki które pożyczyła mi Rose, nie biorę żadnego swetra bo i tak jedziemy samochodem, a na moim nadgarstku spoczywa srebrna bransoletka z koniczynką i literką N którą dostałam od Nialla w dniu urodzin - w sumie nie zdejmuję jej od tamtego czasu.
Mat - brat Meg - podwiózł nas pod klub o 21.15, podeszłyśmy pod wejście i okazałyśmy ochroniarzowi dokumenty po czym bez problemu zostałyśmy wpuszczone. Od progu czuć było zapach papierosów i alkoholu, po całym klubie kręcili się ludzie ze wszystkich szkół średnich w Londynie kilka twarz kojarzyłam z widzenia. Podeszłyśmy do baru i wzięłyśmy po drinku, Meg zobaczyła ludzi z naszej szkoły więc podeszłyśmy, co mi szkodzi skoro Niall mnie nie poznał inni pewnie też tego nie zrobią. Stałam niedaleko stolika, a po mojej prawej stronie niestety stał Louis i Liam, ale zdziwiłam się bo brakowało przy nich Stylesa. Gdy tak rozmyślałam popijając drinka poczułam czyjeś ręce na mojej talii, odwróciłam się gwałtownie i zobaczyłam Harrego, który był już widocznie wstawiony. Wyrwałam się z jego objęć i zmierzyłam wzrokiem.
- Ej maleńka nie widziałem Cię tu wcześniej. - powiedział przybliżając się do mnie.
- Może jak byś nie był takim idiotą to byś mnie zauważył. - prychnęłam, a wzrok wszystkich skierował się na nas.
- Uuu... Ostra, takie lubię najbardziej. Chodź ze mną, odwiedzimy toaletę. - szepnął mi do ucha, odepchnęłam go od siebie i założyłam ręce.
- A co? Masz tak małego że potrzebujesz pomocy bo sam się nie odlejesz? - warknęłam i widziałam, że część ludzi stoi zdziwiona, a część próbuje ukryć śmiech. Styles stał osłupiały i sam nie wiedział czy powinien cokolwiek powiedzieć.
Odwróciłam się na pięcie i poszłam do baru po kolejnego drinka, za mną poszły moje przyjaciółki i resztę wieczoru spędziłyśmy gadając, tańcząc i popijając drinki - oczywiście z umiarem. Koło 3.30 wróciłyśmy, wzięłam szybki prysznic, ubrałam piżamę i wskoczyłam do łóżka w którym spała już Rose.
***
Rano obudził mnie dźwięk smsa.
Od: Nialler ❤
Czy moja księżniczka już wstała? Dzień dobry kotku ❤
Do: Nialler ❤
Teraz już tak. Dzięki za pobudkę... ❤
Od: Nialler ❤
Nie ma sprawy :* Kacyk męczy? Mam nadzieje że byłaś grzeczna ;)
Do: Nialler ❤
Byłam bardzo grzeczna, więc kacyka nie ma ;)
Od: Nialler ❤
Dobra dziewczynka :* Widzimy się już jutro ❤
Do: Nialler ❤
Nie mogę się doczekać xx
Razem z dziewczynami zjadłyśmy śniadanie i rozeszłyśmy się do swoich domów. Resztę dnia spędziłam na leniuchowaniu i przeglądaniu stron internetowych. Przygotowałam sobie też ubrania na jutrzejsze rozpoczęcie roku, biała zwiewna koszula na krótki rękawek, czarna rozkloszowana spódnica, dość niskie czarne koturny i do tego czarny sweterek. Cały zestaw powiesiłam na szafie na wieszakach. Wzięłam głęboki oddech, czas zacząć nowy rozdział w moim życiu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Niedzielny rozdział prosto do Waszych rąk. ❤
Podjęłam już decyzje co do pojawiania się rozdziałów, będą wychodzić max. 2 tygodniowo z czego jeden na pewno w weekend.
Po powrocie z mojego wyjazdu postaram się dodać prolog do nowego ff oczywiście z Niallem ;) Tak samo jak YAMT będzie dostępne na bloggerze i wattpadzie :)
Ostatnio coś mało wyświetleń :( czy to kwestia ferii?
Chciałabym żeby każdy kto zobaczy rozdział 31 dał jakiś znak od siebie, będę bardzo wdzięczna.
xx
Awww ... Kocham poprostu kocham
OdpowiedzUsuńTen rozdz jest super aż nie mogę się doczekać jak hazz się dowie że to alex byla i tak to duża kwestia ferii. A co do tego raodz jest niesamowity
OdpowiedzUsuńTen rozdz jest boski kiedy next
OdpowiedzUsuń